Info
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec10 - 0
- 2017, Czerwiec9 - 0
- 2017, Maj3 - 0
- 2017, Kwiecień6 - 0
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad2 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień8 - 2
- 2016, Sierpień20 - 1
- 2016, Lipiec16 - 0
- 2016, Czerwiec16 - 3
- 2016, Maj14 - 0
- 2016, Kwiecień14 - 1
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty10 - 6
- 2016, Styczeń3 - 0
- 2015, Grudzień3 - 3
- DST 40.15km
- Teren 3.60km
- Czas 01:40
- VAVG 24.09km/h
- VMAX 36.40km/h
- Podjazdy 70m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Coś nie tak
Środa, 3 sierpnia 2016 · dodano: 03.08.2016 | Komentarze 0
Po wczorajszym nogi ładnie mówiąc napierdzielają, po schodach ledwo zeszłam rano haha fajnie się załatwiłam. No nic.. Jak prawie zawsze 7 rano rower i jazda na Rzeszów, widać że dzisiaj środa gdzie ludzie nie uważają, kilka samochodów by po prostu wjechało we mnie bo uważają że jak skręcają w prawo to tylko w lewo trzeba patrzeć, ehh no nic. W robocie tez widać że coś jest nie tak, już pod koniec dnia nie kontaktowałam, aż szef szefów mówiąc coś musiał zwrócić uwagę abym się skupiła. Za dużo jazdy, potrza odpoczynku i masażu nów pleców i innych części ciała. Później powrót do domu i już się nigdzie nie ruszamy.- DST 75.75km
- Teren 14.00km
- Czas 03:17
- VAVG 23.07km/h
- VMAX 57.30km/h
- Podjazdy 947m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Jadę sobie jadę....
Wtorek, 2 sierpnia 2016 · dodano: 03.08.2016 | Komentarze 0
... kółka mi się tocą, jak nie dojadę za dnia, to dojadę nocą. nie ma to jak o 7 rano wyjechać z domu a wrócić po 20, co robiłam tuz wyjaśniam. Rano o 7 do Rzeszowa, pobiłam swój rekord o 5 min. z czego bardzo się ciesze. Później 8 godzin pracy, i powrót na rowerze do domu, haha do domu aby zostawić plecak przebrać się i jechać na trening, wiec byłam tam max 20 min. Dojeżdżam w umówione miejsce, trochę nogi już bolą ale czemu by nie dać trochę czadu dzisiaj. Po poczekaniu na wszystkich ruszamy, na początku spokojnie później pierwsza górka i zdycham, ale to nic nikt nie krzyczy wiec jest dobrze. Hałaj się za mną ciągnie, może i ma więcej mocy ale będzie musiał poczekać. I już jesteśmy na Mogielnicy i później koło Kobakówki w las i na Grochowiczną, jeszcze sobie przejedziemy przez tory,a co nam. to nic że póxniej babka sie nas czepiała aczkolwiek chyba było jej bardziej gorąco niż nam po trasie gdyż dość miała rozpieta bluzeczkę :D Po kłótni ruszamy dalej na Babice, tam "ściana płaczu" i to dosłownie, wyjechać ciężko. Myślę sobie że pojadę do domu, wiec się pod nią zatrzymałam, ale w pewnym momencie hmm przecież nie mogę ludziom nic nie powiedzieć bo będą się martwic, wiec zmieniam przerzutki i ruszam wyjechałam do połowy, dogoniłam Dziewczyny z teamu. Biedna Ala wywróciła się wiec wszyscy stanęli jej na ratunek a póxniej kazdy z buta wychodzi na szczyt. Na szczycie pożegnałam się z ludźmi i powrót do domu. Oczywiście nie można było jechac na Babice tylko wybrałam sie na Czudec później każdą górkę robiłam na 1 no nic, praca i tyle kilometrów zrobiły swoje.- DST 22.60km
- Teren 15.00km
- Czas 01:08
- VAVG 19.94km/h
- VMAX 52.20km/h
- Podjazdy 241m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
III Maraton Rowerowy MTB Ropczyce 2016
Niedziela, 31 lipca 2016 · dodano: 31.07.2016 | Komentarze 0
ładnie ciepło, rano zjedzenie dobrego śniadania, ubieranie się i jedziemy do Ropczyc na zawody MTB. Pozytywnie nastawiona gdyż po poprzednim roku miło trasę wspominam. Na miejscu papierkowa robota, odbieranie numerków i danie karty zgłoszeniowej i oglądniecie mniej więcej kto jest dzisiaj na zawodach. Później lekki rozjazd i o 11.15 już wracamy na start aby się jakoś ustawić. Odliczanie, i ruszamy. Na początku jak każdy ciśnie bo asfalt bo płasko, później pierwsza górka pokazała kto naprawdę powinien jechać szybko. Licznik juz nie działam po 15 min ale stwierdziłam że to nic, nie będę go naprawiać a po prostu po tych dołach na samym początku co przez nie przelatywałam to wiedziałam że magnez się nie łapie i dlatego nie działa, ale jechałam dalej, bo po co tracić czas na taka głupotę. Słońce dawało w kość dużo asfaltu, ale z Jankiem Miłkiem jechaliśmy razem z SSt Lubcza i albo on mnie albo ja jego mijałam, na początku ja jechałam z przodu późnij po zjeździe z gałęziami złapałam jedną gałązkę w zębatce musiałam się pod górką zatrzymać i wyciągnąć wtedy mój team mnie minął. Później w połowie górki oczywiście bufet, to był 8 km ale niezbyt dobrze ten bufet ustawili. Bierzemy izotonik i jedziemy dalej, do Lubczy mam 4 osoby aby go dogonić, niestety nie da się dopiero na 15 km w końcu go dogoniłam jechaliśmy razem, już wymieniając się co nam się na trasie nie podobało i w ogóle. Później był zjazd tak że ja jechałam pierwsza i tylko co chwile krzyczałam aby ludzie za mną uważali była w pewnym momencie taka dziura że stanęłam na przednim kole i mnie trochę odbiło, ale to nic. Później wjazd do lasu i od razu wykrzykniki czyli coś niebezpiecznego, a i owszem. Skarpa strome to że zeszliśmy z rowerów i tylko pytałam ludzi kto jest odważny zjechać to go puszczę, jednak nikt sie tego nie podjął. Gdy bylismy na dole Jasiek prowadził i tak prowadził do końca, cały czas trzymałam się za nim, widziałam go. 20 km ostry stromy zjazd, o bardzo śliskich kamieniach. Przede mną jechał jakis gosc myslałam o minieciu go ale stwierdziłam że nie bo jak sama pojade tak wywale ino roz. A więc jade sobie dalej i już koło starej A4 jedziemy i ściganie sie kto pierwszy, pod górke z górki ostry zakret pod górke i znowu z górki, niby małe góreczki ale po takim wysiłku daja o sobie znać. Ale udało się go wyprzedzac i wpadam 9 sekund za SSt Lubcza i szczęśliwi czekamy na resztę. Później już wymiana zdań co do trasy, posiłek i czekamy na dekoracje. Udało sie byłam 1 wśród wszystkich kobiet tak że się cieszymy. Kategoria Zawody 2016
- DST 40.17km
- Teren 3.60km
- Czas 01:38
- VAVG 24.59km/h
- VMAX 39.50km/h
- Podjazdy 69m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Znowu na Rze
Czwartek, 28 lipca 2016 · dodano: 28.07.2016 | Komentarze 0
Rano po wczorajszym deszczu fajnie rześko, można oddychać. Tak dzień w dzień po 40 km to trochę meczy pewnie jutro trzeba będzie sobie odpuścić, i tak sobie jadę na Rzeszów i tak sobie o tym myślę. Ale na rowerze można dużo pomysłów wymyślić, szkoda że tak na wszystkie nie ma czasu, no nic, kiedyś zrealizuje wszystkie pomysły. Później w Rzeszowie była burza i ulewa, i gdy wracałam po 16, to ludziom odwaliło. Każdy się pcha, owszem połowa była zamknieta, drzewa pozrywane, liny leż. Karetki straz jexdzi, ludzie ida całym chodnikiem i ściezka frowerowa, to nie nowosć, no ale...- DST 40.10km
- Teren 2.80km
- Czas 01:43
- VAVG 23.36km/h
- VMAX 39.20km/h
- Podjazdy 56m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Rzeszów
Środa, 27 lipca 2016 · dodano: 27.07.2016 | Komentarze 0
Gorąco się dzień zaczyna, a raczej parno. Nie da się wytrzymać, jeszcze po wczorajszym jakoś dziwnie wypoczęłam mam ochotę jeździć i jeździć, hehe można by było gdyby nie to ze nie ma czym oddychać. No nic w Rzeszowie ludzie jak zawsze pchają się samochody chcą cię rozjechać, ludzie zapieprzają całym chodnikiem, lub ścieżką rowerową. Ale taki już jest świat. Później powrót do domu i o 17 odpoczynek, trzeba bedzie znaleźć kogoś do masażu bo kręgosłup boli, ale nie wolno się tym przejmować.- DST 51.10km
- Teren 2.80km
- Czas 02:06
- VAVG 24.33km/h
- VMAX 41.40km/h
- Podjazdy 138m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Rze
Wtorek, 26 lipca 2016 · dodano: 27.07.2016 | Komentarze 0
chyba jak co rano, pobudka i dzień zaczynamy od roweru. Do Rzeszowa spokojnie, SST Lubcza zwiedza Rzeszów i ludzie podziwiają strój Lubczy. Coś zajebistego :D, później się przebieramy bo trochę gorąco, strój mokry więc przebieramy się i jedziemy na piwko, później na lody. MMM na taki gorąc zajebiście pieści gardło, i ochładza ciało. Powrót do domu, jeszcze spotkanie z kolegami i powrót po 21 do domu- DST 40.40km
- Teren 2.00km
- Czas 01:39
- VAVG 24.48km/h
- VMAX 38.50km/h
- Podjazdy 66m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień i tydzień zaczęty rowerem
Poniedziałek, 25 lipca 2016 · dodano: 25.07.2016 | Komentarze 0
Początek tygodnia, a jeszcze nie całe 2 dni temu nogi odmawiały posłuszeństwa. W domu już się nie da wysiedzieć, wczoraj siedziałam 5 godzin przed komputerem i szczerze i grzecznie powiem, szlak jasny mnie trafiał. Na szczęście są ludzie którzy mają dla mnie jeszcze czas. Przydał by się ktoś z kim można by pojeździ na rowerze, ale na taka osobę jeszcze poczekam. Kręgosłup trochę boli ale to nic, zwlekam się o 6 rano z łóżka, szybkie ogarnięcie się i już o 7 na rowerze jestem i jadę na miasto. Później powrót o 16 i ta godzina przeszła wszystko, na początku ogarnięcie później zobaczyłam jak głupio ludzie jeżdżą to aż nie chciało mi się pedalić. jeszcze ogladnełam wypadek który był, a póxniej powrót do domu, prysznic i odpoczynek. ;)- DST 40.00km
- Czas 01:41
- VAVG 23.76km/h
- VMAX 38.50km/h
- Podjazdy 68m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Rzeszowa
Piątek, 22 lipca 2016 · dodano: 23.07.2016 | Komentarze 0
Jak wczoraj pobudka i znowu w miasto. Nie da się usiedzieć w domciu. Nogi po wczorajszym trochę bolą, ale trzeba dać rade. W sobotę zawody, odpuszczam, nie dała bym rady. Powrót do domu o 18 dzisiaj, później szybki prysznic i do kolegi aby pooglądać film. Dzięki bogu że są tacy ludzi.- DST 51.77km
- Czas 02:15
- VAVG 23.01km/h
- VMAX 42.80km/h
- Podjazdy 63m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd na Rzeszów
Czwartek, 21 lipca 2016 · dodano: 23.07.2016 | Komentarze 0
Nie ma to jak wstawać o 6 rano, aby popitalac na Rzeszów rowerem, haha "Wariatka", jak co poniektórzy mi mówią, ale wariatek się nie kocha, za nimi się szaleje :) A więc wstajemy rano, śniadanie ogarniecie się i jazda. Szczerze, bezpieczniej czuje się w lesie, na zawodach niż w mieście. No cóż bywa, ale teraz idąc chodnikiem rozumiem jak trudno mają rowerzyści. Ludzie idą ścieżka rowerową, albo nie patrząc za siebie idą całym chodnikiem. Ehh. Później powrót do domu ok. 17 i w domu tylko jestem po to aby sie wkurwić. kolejna jazda, zobaczyć kto jedzie na trening, później do kolegi posiedzieć ochłonąć, i do domciu o 21.- DST 20.02km
- Teren 5.00km
- Czas 01:11
- VAVG 16.92km/h
- VMAX 64.40km/h
- Podjazdy 209m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze


