Info
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec10 - 0
- 2017, Czerwiec9 - 0
- 2017, Maj3 - 0
- 2017, Kwiecień6 - 0
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad2 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień8 - 2
- 2016, Sierpień20 - 1
- 2016, Lipiec16 - 0
- 2016, Czerwiec16 - 3
- 2016, Maj14 - 0
- 2016, Kwiecień14 - 1
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty10 - 6
- 2016, Styczeń3 - 0
- 2015, Grudzień3 - 3
Wpisy archiwalne w kategorii
zawody 2017
| Dystans całkowity: | 143.73 km (w terenie 89.50 km; 62.27%) |
| Czas w ruchu: | 08:12 |
| Średnia prędkość: | 17.53 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 61.20 km/h |
| Suma podjazdów: | 2237 m |
| Liczba aktywności: | 5 |
| Średnio na aktywność: | 28.75 km i 1h 38m |
| Więcej statystyk | |
- DST 32.26km
- Teren 25.00km
- Czas 01:38
- VAVG 3:02km/h
- VMAX 1:12km/h
- Podjazdy 630m
Cyklokarpaty Wojnicz
Niedziela, 16 lipca 2017 · dodano: 22.07.2017 | Komentarze 0
Kategoria zawody 2017
- DST 23.32km
- Teren 14.00km
- Czas 02:07
- VAVG 11.02km/h
- VMAX 46.90km/h
- Podjazdy 560m
- Sprzęt Excalibur
- Aktywność Jazda na rowerze
Pruchnik 4# Cyklokarpaty
Sobota, 1 lipca 2017 · dodano: 07.07.2017 | Komentarze 0
Nie ma to jak jechać na zawody rowerowe a tak naprawdę biec z rowerem. Połowa osób ktora przyjechała na zawody po zobaczeniu pogody od razu zrezygnowała. Deszcz ochłopdził mój zapał ale weszłam na start i pojechałam. Na początku spokojnie asfalt był śliski później w lesie było jeszcze gorzej ani wyjechac ani zjechac cały czas bieg kałuże takie że zawodnik utopił rower. Dało się jechać tylko po szutrze i asfalcie którego było mało. Na szczęście 2 miejsce jest zobaczymy c dalej. Po zawodach do chłopaka Kategoria zawody 2017
- DST 35.00km
- Teren 25.00km
- Czas 01:43
- VAVG 20.39km/h
- VMAX 61.20km/h
- Podjazdy 488m
- Aktywność Jazda na rowerze
Samborzec 3# Cyklokarpaty
Sobota, 10 czerwca 2017 · dodano: 21.06.2017 | Komentarze 0
Cieplutki nawet bardzo gorący i upalny dzień. Z pełnym optymizmem jedziemy do Samborca na kolejny etap Cyklokarpatów. Do startu zostaje 40 min więc jedziemy na rozgrzewkę gdzie się okazało że hamulców bak. I co tu zrobić? Jadę szybko do serwisu tam się okazało że cały układ diabli wzięli, ale dadzą mi zastępczy rower niestety z mojej kochanej 29' musiałam przesiąść się na 26'. Ruszam na start 10 min przed odliczaniem. Ustawiam sie w sektorze i jazda. Na początku spokojnie asfaltem a później trasa która kompletnie była do du.y oznaczona. Trasa się myliła ludziom ja robiłam górkę niepotrzebnie a moja rywalka która była za mną nagle w połowie wyścigu wyjeżdża przede mną. Zmęczona ale walczymy dalej ostre zakręty pełno kurzu o wypadek nie trudno. Staram się jechać ostrożnie aby nie rozwalić roweru w końcu nie mój. Ale nagle kurz ktoś przede mną przyhamował i kolano rozwalone a ręka na następny dzień nie działała. W końcu nie ma się co dziwić gdyż się nabiłam na kierownice, ale gdy była adrenalina tego nie czułam. W końcu meta dojeżdżam 2 w HK1 i jest oto podium :D
Kategoria zawody 2017
- DST 33.42km
- Teren 21.50km
- Czas 01:34
- VAVG 21.34km/h
- VMAX 57.20km/h
- Podjazdy 359m
- Sprzęt Excalibur
- Aktywność Jazda na rowerze
Horyniec-Zdrój 2# Cyklokarpaty
Sobota, 13 maja 2017 · dodano: 14.05.2017 | Komentarze 0
Nadszedł dzień zawodów Cyklokarpat w Horyńcu. Rano budzimy się po ciężkim dniu ale to nic ogarniamy się i idziemy na odprawę aby wyjechać. Gdy przyjeżdżamy po długiej podroży do wyznaczonego miejsca jest zimno i mokro nie wiadomo jak się ubrać. Decyduje się na krótkie spodenki i jedziemy. Na rozgrzewkę nie było w ogóle czasu więc tak ni stąd ni z owąt ruszam po prostu w trasę. Na początku spokojnie ale przebijam się na przód , trzeba gonić rywali jak ostatnio spadłam na 6 sektor na 10 km Łapie Alę z sektora 5 i jadę dalej lasy w niektórych miejscach są nie do przejechania. W pewnym momencie jest wąwóz pełen pisku jak by go tam ciężarówkami specjalnie wysypali więc trzeba zsiąść z roweru. Ale po chwili jedziemy dalej. Zjazd z najwyższej górki też był niebezpieczny bez niczego osiągało się dużą prędkość a na środku nieprzewidywalny ostry zakręt na szczęście wyhamowałam w porę i tylko widziałam jak ratownicy zbierają połamanego człowieka. Ostatnia górka z asfaltu jedzie się przez pola i śliska mokra góreczka wszyscy zsiadają bo nie mają już sił a ja 1/1 i jadę dalej w końcu las i ostry zjazd do tunelu gdzie w ogóle nie widac po czym jedziemy ale dojechałam w końcu do mety, brudna ale szczęśliwa. W sumie ten co nie lubi się pobrudzić nie powinien jechać w Cyklokarpatach zawsze są jakieś niespodzianki :)
Kategoria zawody 2017
- DST 19.73km
- Teren 4.00km
- Czas 01:10
- VAVG 16.91km/h
- VMAX 44.70km/h
- Podjazdy 200m
- Sprzęt Excalibur
- Aktywność Jazda na rowerze
Jasło #1 cyklokarpaty
Sobota, 22 kwietnia 2017 · dodano: 26.04.2017 | Komentarze 0
Pierwsze zawody Cyklokarpat, to chyba jest jakiś trójkąt Bermudzki wiatr, śnieg, deszcz a co za tym idzie zimno i błoto, dużo błota. Na treningi się nie dało jeździć bo też zła pogoda była wiec jadę na zawodach z tego co zostało po zimie. Na początku spokojnie aby się rozgrzać niestety za wolna policja a wiec kilka poważnych wywrotek. Niestety nie było górki która by rozciągła towarzystwo więc wszyscy w wąski las. Jechać się nie dało kto był odważny ten ruszał na rowerze. W błocie niezbyt dało się iść a co dopiero jechać na rowerze. Kilka zawodników wyprzedziło i się modliłam aby z tego lasu wyjechać. Po 10 km na szczęście asfalt więc ile sił w nogach i gnam. Później wąski wał ciężko było ale wyprzedzam kolejne osoby niestety to za mało na dobry wynik. skończyłam ostatecznie na 5 miejscu nie było to najlepiej ale jak na 4 raz na nowym rowerze to i tak jest dobrze. Poczekam na lepsza pogodę to wtedy pokarzę na co stać ludzi z Lubczy.
Kategoria zawody 2017


