Info
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec10 - 0
- 2017, Czerwiec9 - 0
- 2017, Maj3 - 0
- 2017, Kwiecień6 - 0
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad2 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień8 - 2
- 2016, Sierpień20 - 1
- 2016, Lipiec16 - 0
- 2016, Czerwiec16 - 3
- 2016, Maj14 - 0
- 2016, Kwiecień14 - 1
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty10 - 6
- 2016, Styczeń3 - 0
- 2015, Grudzień3 - 3
Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2016
| Dystans całkowity: | 506.09 km (w terenie 100.20 km; 19.80%) |
| Czas w ruchu: | 23:52 |
| Średnia prędkość: | 21.20 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 64.40 km/h |
| Suma podjazdów: | 3076 m |
| Liczba aktywności: | 16 |
| Średnio na aktywność: | 31.63 km i 1h 29m |
| Więcej statystyk | |
- DST 22.60km
- Teren 15.00km
- Czas 01:08
- VAVG 19.94km/h
- VMAX 52.20km/h
- Podjazdy 241m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
III Maraton Rowerowy MTB Ropczyce 2016
Niedziela, 31 lipca 2016 · dodano: 31.07.2016 | Komentarze 0
ładnie ciepło, rano zjedzenie dobrego śniadania, ubieranie się i jedziemy do Ropczyc na zawody MTB. Pozytywnie nastawiona gdyż po poprzednim roku miło trasę wspominam. Na miejscu papierkowa robota, odbieranie numerków i danie karty zgłoszeniowej i oglądniecie mniej więcej kto jest dzisiaj na zawodach. Później lekki rozjazd i o 11.15 już wracamy na start aby się jakoś ustawić. Odliczanie, i ruszamy. Na początku jak każdy ciśnie bo asfalt bo płasko, później pierwsza górka pokazała kto naprawdę powinien jechać szybko. Licznik juz nie działam po 15 min ale stwierdziłam że to nic, nie będę go naprawiać a po prostu po tych dołach na samym początku co przez nie przelatywałam to wiedziałam że magnez się nie łapie i dlatego nie działa, ale jechałam dalej, bo po co tracić czas na taka głupotę. Słońce dawało w kość dużo asfaltu, ale z Jankiem Miłkiem jechaliśmy razem z SSt Lubcza i albo on mnie albo ja jego mijałam, na początku ja jechałam z przodu późnij po zjeździe z gałęziami złapałam jedną gałązkę w zębatce musiałam się pod górką zatrzymać i wyciągnąć wtedy mój team mnie minął. Później w połowie górki oczywiście bufet, to był 8 km ale niezbyt dobrze ten bufet ustawili. Bierzemy izotonik i jedziemy dalej, do Lubczy mam 4 osoby aby go dogonić, niestety nie da się dopiero na 15 km w końcu go dogoniłam jechaliśmy razem, już wymieniając się co nam się na trasie nie podobało i w ogóle. Później był zjazd tak że ja jechałam pierwsza i tylko co chwile krzyczałam aby ludzie za mną uważali była w pewnym momencie taka dziura że stanęłam na przednim kole i mnie trochę odbiło, ale to nic. Później wjazd do lasu i od razu wykrzykniki czyli coś niebezpiecznego, a i owszem. Skarpa strome to że zeszliśmy z rowerów i tylko pytałam ludzi kto jest odważny zjechać to go puszczę, jednak nikt sie tego nie podjął. Gdy bylismy na dole Jasiek prowadził i tak prowadził do końca, cały czas trzymałam się za nim, widziałam go. 20 km ostry stromy zjazd, o bardzo śliskich kamieniach. Przede mną jechał jakis gosc myslałam o minieciu go ale stwierdziłam że nie bo jak sama pojade tak wywale ino roz. A więc jade sobie dalej i już koło starej A4 jedziemy i ściganie sie kto pierwszy, pod górke z górki ostry zakret pod górke i znowu z górki, niby małe góreczki ale po takim wysiłku daja o sobie znać. Ale udało się go wyprzedzac i wpadam 9 sekund za SSt Lubcza i szczęśliwi czekamy na resztę. Później już wymiana zdań co do trasy, posiłek i czekamy na dekoracje. Udało sie byłam 1 wśród wszystkich kobiet tak że się cieszymy. Kategoria Zawody 2016
- DST 40.17km
- Teren 3.60km
- Czas 01:38
- VAVG 24.59km/h
- VMAX 39.50km/h
- Podjazdy 69m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Znowu na Rze
Czwartek, 28 lipca 2016 · dodano: 28.07.2016 | Komentarze 0
Rano po wczorajszym deszczu fajnie rześko, można oddychać. Tak dzień w dzień po 40 km to trochę meczy pewnie jutro trzeba będzie sobie odpuścić, i tak sobie jadę na Rzeszów i tak sobie o tym myślę. Ale na rowerze można dużo pomysłów wymyślić, szkoda że tak na wszystkie nie ma czasu, no nic, kiedyś zrealizuje wszystkie pomysły. Później w Rzeszowie była burza i ulewa, i gdy wracałam po 16, to ludziom odwaliło. Każdy się pcha, owszem połowa była zamknieta, drzewa pozrywane, liny leż. Karetki straz jexdzi, ludzie ida całym chodnikiem i ściezka frowerowa, to nie nowosć, no ale...- DST 40.10km
- Teren 2.80km
- Czas 01:43
- VAVG 23.36km/h
- VMAX 39.20km/h
- Podjazdy 56m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Rzeszów
Środa, 27 lipca 2016 · dodano: 27.07.2016 | Komentarze 0
Gorąco się dzień zaczyna, a raczej parno. Nie da się wytrzymać, jeszcze po wczorajszym jakoś dziwnie wypoczęłam mam ochotę jeździć i jeździć, hehe można by było gdyby nie to ze nie ma czym oddychać. No nic w Rzeszowie ludzie jak zawsze pchają się samochody chcą cię rozjechać, ludzie zapieprzają całym chodnikiem, lub ścieżką rowerową. Ale taki już jest świat. Później powrót do domu i o 17 odpoczynek, trzeba bedzie znaleźć kogoś do masażu bo kręgosłup boli, ale nie wolno się tym przejmować.- DST 51.10km
- Teren 2.80km
- Czas 02:06
- VAVG 24.33km/h
- VMAX 41.40km/h
- Podjazdy 138m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Rze
Wtorek, 26 lipca 2016 · dodano: 27.07.2016 | Komentarze 0
chyba jak co rano, pobudka i dzień zaczynamy od roweru. Do Rzeszowa spokojnie, SST Lubcza zwiedza Rzeszów i ludzie podziwiają strój Lubczy. Coś zajebistego :D, później się przebieramy bo trochę gorąco, strój mokry więc przebieramy się i jedziemy na piwko, później na lody. MMM na taki gorąc zajebiście pieści gardło, i ochładza ciało. Powrót do domu, jeszcze spotkanie z kolegami i powrót po 21 do domu- DST 40.40km
- Teren 2.00km
- Czas 01:39
- VAVG 24.48km/h
- VMAX 38.50km/h
- Podjazdy 66m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień i tydzień zaczęty rowerem
Poniedziałek, 25 lipca 2016 · dodano: 25.07.2016 | Komentarze 0
Początek tygodnia, a jeszcze nie całe 2 dni temu nogi odmawiały posłuszeństwa. W domu już się nie da wysiedzieć, wczoraj siedziałam 5 godzin przed komputerem i szczerze i grzecznie powiem, szlak jasny mnie trafiał. Na szczęście są ludzie którzy mają dla mnie jeszcze czas. Przydał by się ktoś z kim można by pojeździ na rowerze, ale na taka osobę jeszcze poczekam. Kręgosłup trochę boli ale to nic, zwlekam się o 6 rano z łóżka, szybkie ogarnięcie się i już o 7 na rowerze jestem i jadę na miasto. Później powrót o 16 i ta godzina przeszła wszystko, na początku ogarnięcie później zobaczyłam jak głupio ludzie jeżdżą to aż nie chciało mi się pedalić. jeszcze ogladnełam wypadek który był, a póxniej powrót do domu, prysznic i odpoczynek. ;)- DST 40.00km
- Czas 01:41
- VAVG 23.76km/h
- VMAX 38.50km/h
- Podjazdy 68m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Rzeszowa
Piątek, 22 lipca 2016 · dodano: 23.07.2016 | Komentarze 0
Jak wczoraj pobudka i znowu w miasto. Nie da się usiedzieć w domciu. Nogi po wczorajszym trochę bolą, ale trzeba dać rade. W sobotę zawody, odpuszczam, nie dała bym rady. Powrót do domu o 18 dzisiaj, później szybki prysznic i do kolegi aby pooglądać film. Dzięki bogu że są tacy ludzi.- DST 51.77km
- Czas 02:15
- VAVG 23.01km/h
- VMAX 42.80km/h
- Podjazdy 63m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd na Rzeszów
Czwartek, 21 lipca 2016 · dodano: 23.07.2016 | Komentarze 0
Nie ma to jak wstawać o 6 rano, aby popitalac na Rzeszów rowerem, haha "Wariatka", jak co poniektórzy mi mówią, ale wariatek się nie kocha, za nimi się szaleje :) A więc wstajemy rano, śniadanie ogarniecie się i jazda. Szczerze, bezpieczniej czuje się w lesie, na zawodach niż w mieście. No cóż bywa, ale teraz idąc chodnikiem rozumiem jak trudno mają rowerzyści. Ludzie idą ścieżka rowerową, albo nie patrząc za siebie idą całym chodnikiem. Ehh. Później powrót do domu ok. 17 i w domu tylko jestem po to aby sie wkurwić. kolejna jazda, zobaczyć kto jedzie na trening, później do kolegi posiedzieć ochłonąć, i do domciu o 21.- DST 20.02km
- Teren 5.00km
- Czas 01:11
- VAVG 16.92km/h
- VMAX 64.40km/h
- Podjazdy 209m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Na spokojnie
Środa, 20 lipca 2016 · dodano: 23.07.2016 | Komentarze 0
Misiał byc trening ale wyszła spokojna jazda, aby się rozruszać.- DST 37.97km
- Teren 2.00km
- Czas 01:48
- VAVG 21.10km/h
- VMAX 58.70km/h
- Podjazdy 197m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Tour de pologne
Piątek, 15 lipca 2016 · dodano: 16.07.2016 | Komentarze 0
Dzisiaj w Rzeszowie odbył się Tour de pologne. SSt Lubcza zabrała się i ruszyła na oglądnięcie profesjonalnych kolarzy. Do Rzeszowa dojazd spokojny, później na miejscu oglądniecie wszystkich ekip w Parku Jedności przy al. Cieplinskiego, Później przemieszczamy się koło zamku aby oglądnąć jak kolarze wchodzą w bardzo niebezpieczny zakręt na Hetmańskiej. Gdy już kolarze poprzyjeżdżali swoje kilka pętli stwierdziliśmy, że grupowo ruszymy na przejażdżkę po ich pętli. Nie wszyscy byli na szosach, było w grupie 4 górale, wiec im jazda utrudniona była na asfalcie. Dołączył się do nas znany team Gryf na szosach i razem ruszyliśmy trasa. Nie wiem czemu ja na moim góralu prowadziłam, widząc że jedzie ktoś z mojego teamu byłam spokojna z myślą że wszyscy jada. Ciągłam przez całą Hetmańska 40 km/h super później gdy w końcu Gryf mnie doścignął siadłam na koło jednemu z naszych szosowców, jednak później zobaczyłam, że jesteśmy z SST Lubczy tylko we dwoje. No nic później pojechałam już spokojnie utrzymując 35 km/h i przed samą metą za galerią Grafiką już mnie ściągali z trasy bo trzeba było 15 min czekać, aż kolarze zrobią rozjazd. Poszłam chodnikiem na metę szukać swoich, gdy wszyscy byli w komplecie poszliśmy na rynek coś przekąsić. Później po 21 powrót do domciu.- DST 34.94km
- Teren 14.00km
- Czas 01:40
- VAVG 20.97km/h
- VMAX 56.40km/h
- Podjazdy 354m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze


