Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Effia z miasteczka Rzeszów. Mam przejechane 4112.27 kilometrów w tym 881.77 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.74 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Effia.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Listopad, 2016

Dystans całkowity:152.89 km (w terenie 22.00 km; 14.39%)
Czas w ruchu:06:35
Średnia prędkość:23.22 km/h
Maksymalna prędkość:67.70 km/h
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:76.45 km i 3h 17m
Więcej statystyk
  • DST 97.84km
  • Teren 20.00km
  • Czas 03:56
  • VAVG 24.87km/h
  • VMAX 43.70km/h
  • Sprzęt Demon MTB
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wszystko w listopadzie

Środa, 30 listopada 2016 · dodano: 07.12.2016 | Komentarze 0

No cóż tu dużo mówić. Po prostu jazda wszędzie gdzie się da, nawet w śniegu to nic że zasypało mi rower, nic mnie nie zatrzyma. Lód śnieg, deszcz, mróz wszystko pokonane. Hartujemy się na następny rok.


  • DST 55.05km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:39
  • VAVG 20.78km/h
  • VMAX 67.70km/h
  • Sprzęt Demon MTB
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pozwiedzać

Piątek, 11 listopada 2016 · dodano: 12.11.2016 | Komentarze 0

Niby nie zimno, ani nie pada wiec się zabieram na rower, cieplutko ubieram i jadę. Fajnie się jedzie płuca wydolne lecz jest problem z nogami, jakoś nie ma w nich pary, pierwsze górki i nie zdycham ale nie ma czym kręcić . Zgłobień, wola Zgłobieńska, na lajcie później Będzienica też spoko, na Wisniowej kapłam się że coś z nogami nie tak, ale stwierdziłam że to może minąć. W Nockowej i Iwierzycach fajnie się robiło pętelkę na prawie prostym. spotykam kawołek Lubczy gadamy chwilkę i robię jeszcze jedna pętelkę, Przez Nockową na Będzienicę i znowu Wiśniowa, Później Bystrzyca gdzie nie wiedziałam że są tam takie góry. Nie ma pary w nogach ale udaje się to pokonać, Później do Wiśniowej gonię autobus wracamy przez Olimpów na Iwierzyce, kolejna pętelka w Nockowej i facet dzwoni że jest impreza, pytanie czy idziemy, to stwierdzam że można bo jakoś mi palce u nóg zamarzają a wszędzie mi cieplutko, optymalnie. Wiec wracam przez Nockową Będzienicę Wolę i Zgłobień :) Szkoda że wyjazd do Trzciany sie nie udał ale to innym razem