Info
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec10 - 0
- 2017, Czerwiec9 - 0
- 2017, Maj3 - 0
- 2017, Kwiecień6 - 0
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad2 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień8 - 2
- 2016, Sierpień20 - 1
- 2016, Lipiec16 - 0
- 2016, Czerwiec16 - 3
- 2016, Maj14 - 0
- 2016, Kwiecień14 - 1
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty10 - 6
- 2016, Styczeń3 - 0
- 2015, Grudzień3 - 3
- DST 33.42km
- Teren 21.50km
- Czas 01:34
- VAVG 21.34km/h
- VMAX 57.20km/h
- Podjazdy 359m
- Sprzęt Excalibur
- Aktywność Jazda na rowerze
Horyniec-Zdrój 2# Cyklokarpaty
Sobota, 13 maja 2017 · dodano: 14.05.2017 | Komentarze 0
Nadszedł dzień zawodów Cyklokarpat w Horyńcu. Rano budzimy się po ciężkim dniu ale to nic ogarniamy się i idziemy na odprawę aby wyjechać. Gdy przyjeżdżamy po długiej podroży do wyznaczonego miejsca jest zimno i mokro nie wiadomo jak się ubrać. Decyduje się na krótkie spodenki i jedziemy. Na rozgrzewkę nie było w ogóle czasu więc tak ni stąd ni z owąt ruszam po prostu w trasę. Na początku spokojnie ale przebijam się na przód , trzeba gonić rywali jak ostatnio spadłam na 6 sektor na 10 km Łapie Alę z sektora 5 i jadę dalej lasy w niektórych miejscach są nie do przejechania. W pewnym momencie jest wąwóz pełen pisku jak by go tam ciężarówkami specjalnie wysypali więc trzeba zsiąść z roweru. Ale po chwili jedziemy dalej. Zjazd z najwyższej górki też był niebezpieczny bez niczego osiągało się dużą prędkość a na środku nieprzewidywalny ostry zakręt na szczęście wyhamowałam w porę i tylko widziałam jak ratownicy zbierają połamanego człowieka. Ostatnia górka z asfaltu jedzie się przez pola i śliska mokra góreczka wszyscy zsiadają bo nie mają już sił a ja 1/1 i jadę dalej w końcu las i ostry zjazd do tunelu gdzie w ogóle nie widac po czym jedziemy ale dojechałam w końcu do mety, brudna ale szczęśliwa. W sumie ten co nie lubi się pobrudzić nie powinien jechać w Cyklokarpatach zawsze są jakieś niespodzianki :)
Kategoria zawody 2017


