Info
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec10 - 0
- 2017, Czerwiec9 - 0
- 2017, Maj3 - 0
- 2017, Kwiecień6 - 0
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad2 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień8 - 2
- 2016, Sierpień20 - 1
- 2016, Lipiec16 - 0
- 2016, Czerwiec16 - 3
- 2016, Maj14 - 0
- 2016, Kwiecień14 - 1
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty10 - 6
- 2016, Styczeń3 - 0
- 2015, Grudzień3 - 3
- DST 27.07km
- Teren 5.30km
- Czas 01:28
- VAVG 18.45km/h
- VMAX 55.90km/h
- Podjazdy 233m
- Sprzęt Excalibur
- Aktywność Jazda na rowerze
Aktywna niedziela z chłopakiem
Niedziela, 9 kwietnia 2017 · dodano: 13.04.2017 | Komentarze 0
Naszła mnie ochota na pojeżdżenie, chłopak stwierdził, że tez może ze mną pojeździć cieplutko jest ładna pogoda to pojedziemy w teren. Po ubraniu się i wyciągnięciu roweru ruszamy trasę. Na początku spokojnie tępo dostosowałam do mojego faceta, nawet mu to szło stwierdził, że zaczyna się mu podobać wiec jedziemy dalej. Trochę asfaltu, ale tak nie może być teren też musimy przecież poczuć. Wyjeżdżamy na Woli koło kościoła w górę oczywiście nie obeszło się spotkać znajomych wiec przystajemy na odpoczynek i pogaduchy. Żegnamy się i ruszamy dalej spokojnie aby się przyzwyczaić do jazdy. Jesteśmy blisko lasu nagle Mój facet skręca, a mieliśmy jechać prosto, wiec go gonie tylko po to aby mi oznajmił i pokazał że koło Taboru Leśnego jest jego las :D no chardkor później pod tą górkę z Leśnego Taboru na las w Niechobrzu nie chciało mi się wyjeżdżać. Ale przełamaliśmy lody w lesie było super, ptaszki śpiewają, nie mokro nie za sucho, można jeździć ale już czas się kończy jak na pierwszy raz Mojego faceta to i tak świetnie mu poszło. Wracamy do domu z myślą o powrocie na rower ;)


