Info
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec10 - 0
- 2017, Czerwiec9 - 0
- 2017, Maj3 - 0
- 2017, Kwiecień6 - 0
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad2 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień8 - 2
- 2016, Sierpień20 - 1
- 2016, Lipiec16 - 0
- 2016, Czerwiec16 - 3
- 2016, Maj14 - 0
- 2016, Kwiecień14 - 1
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty10 - 6
- 2016, Styczeń3 - 0
- 2015, Grudzień3 - 3
- DST 24.36km
- Teren 21.00km
- Czas 01:37
- VAVG 15.07km/h
- VMAX 54.60km/h
- Podjazdy 1069m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
CK Wierchomla zakończenie sezonu
Sobota, 24 września 2016 · dodano: 26.09.2016 | Komentarze 0
wstanie wcześnie rano niczym się nie różniło jak w każdy dzień. Ogarnięcie się i idziemy na "zebranie" gdzie wszyscy się zapakowują i jedziemy karawaną do Wierchomli. Przyjeżdżamy na miejsce, tego co się działo pod czas trasy nie powiem bo nie pamiętam gdyż spałam. A wiec przyjeżdżamy, dylemat czy jechać i w co się ubrać. W końcu się ogarnęłam i jadę się rozjechać, w sumie trasa jest spoko fajnie się zapowiada można coś powalczyć. Jest start i górka się ciągnie i ciągnie, pedałujesz i pedałujesz, jedziesz i jedziesz, w końcu widzę bufet myślę sobie że nareszcie 5 km. Później zjazd doganiam ludzi którzy mi uciekli a później znowu pod górę. w końcu gdy się znowu wydrapałam jest piękny widok z zjazdu narciarskiego i wpadam na downhill, na początku niczego nie świadoma sobie jadę później widać było tylko żółte ślady gdzie wystawały kamienie i korzenie, jadę sobie cały czas niepewnie, do tego jeszcze hamując przez całą drogę i w pewnym momencie ruch się zatrzymał musiałam zejść jak inni niestety później wpadłam na najgorszy odcinek i nie mogłam się wpiąć i niektóre rywalki mnie prześcignęły, widząc już ostatnią górkę do mety widzę jedną z przeciwniczek i walka była zacięta do samego końca ale się udało :) Szczęśliwie zakończylimy zjazd na 2 miejscu i 6 Open w kategorii kobiet, a sezon też niczego sobie na 3 miejscu w kategorii i 6 w HKOpen. Zadowoleni po dekoracji imprezujemy, póxniej spimy ile śpimy, śniadanie i zasłużone SPA. Żyć nie umierać :D Kategoria Zawody 2016


