Info
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec10 - 0
- 2017, Czerwiec9 - 0
- 2017, Maj3 - 0
- 2017, Kwiecień6 - 0
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad2 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień8 - 2
- 2016, Sierpień20 - 1
- 2016, Lipiec16 - 0
- 2016, Czerwiec16 - 3
- 2016, Maj14 - 0
- 2016, Kwiecień14 - 1
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty10 - 6
- 2016, Styczeń3 - 0
- 2015, Grudzień3 - 3
- DST 31.00km
- Teren 22.00km
- Czas 01:10
- VAVG 26.57km/h
- VMAX 40.00km/h
- Podjazdy 282m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Cyklokarpaty Pustków Osiedle
Sobota, 27 sierpnia 2016 · dodano: 29.08.2016 | Komentarze 0
Dzisiaj jakoś Lubcza wcześniej aż o godzinę przed startem przyjechała do miejsca gdzie rozgrywały się kolejne zawody w MTB. Nie muszę mówić że jak zawsze rozgrzewka, przygotowania wielkie doradzenie co i jak robić w razie czego na trasie. W końcu ustawiamy się w sektorach gdzie same znajome osoby i start. Na początku spokojnie później sobie w połowie kapłam że mam kupę siły a trasa jest płaska wiec ostro z buta i jedziemy. Na szczęście wszystkie piaski przejechałam i nie było wywrotek później gdyż jak jadę na spidzie widzę jakiegoś gościa za mną se myślę przyspieszę, słyszę tylko jego trzask przerzutek i widzę że się trzyma. Se myślę ok skoro jakiś cienki że kobietę wykorzystuje to se jedź. Nagle chciał wyprzedzać i niestety biedak się wywrócił a paczę a tam z 10 osób w peletonie za mną jechało. Dogoniłam jeszcze jakiegoś gościa na zdechnięciu, to złapał się koła i se jechał. Później w lesie mnie niebezpiecznie wziął dostał zjebe ale na mecie i tak gadaliśmy :D. No nic wracając do wyścigu gdy te niebezpieczne serpentyny przejechaliśmy to wypadliśmy na prosta drogę a było nas 8 i tak gnamy i pędzimy do mety :). Wyścig udany , bez błota ale na metę wracało się jak byś wyszedł z kopalni. SSt Lubcza znowu widoczna na podiumHKOpen 2/47 oraz HK1 2/7

Kategoria Zawody 2016


