Info
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec10 - 0
- 2017, Czerwiec9 - 0
- 2017, Maj3 - 0
- 2017, Kwiecień6 - 0
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad2 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień8 - 2
- 2016, Sierpień20 - 1
- 2016, Lipiec16 - 0
- 2016, Czerwiec16 - 3
- 2016, Maj14 - 0
- 2016, Kwiecień14 - 1
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty10 - 6
- 2016, Styczeń3 - 0
- 2015, Grudzień3 - 3
- DST 22.49km
- Teren 16.50km
- Czas 01:18
- VAVG 17.30km/h
- VMAX 53.10km/h
- Podjazdy 363m
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Cyklokarpaty Sandomierz
Sobota, 11 czerwca 2016 · dodano: 11.06.2016 | Komentarze 3
Dzisiaj zawody. Transport załatwiony wiec szczęście jest. Nogi nie bolą, rozjeżdżona jestem, wypoczęta , zapakowana można ruszać. Wyciągam rower z garażu, a tu patrzę po wczorajszym kapeć. Na szybkości zmieniam dętkę i idę na spotkanie, aby zabrać się w grupie na zawody. Liczyłam że to koniec niespodzianek, po czym okazało się ze dość późno zwlekamy z wyjechaniem. A wiec kiedy ruszyliśmy od razu but aby jak najszybciej dojechać do Sandomierza. Przyjeżdżamy na styk. Megowcy za 15 min startują, wiec szybko się ubierają, składają rowery i trochę pojeździć i na start. My natomiast możemy trochę się przygotować. Już ubrana idę pojeździć kiedy mówią, że za 5 min startują, wiec jeszcze się pokręcić i oglądnąć start. 3,2,1 i ruszyli, porobiłam zdjęcia , a to że startuje jeszcze z 8 sektora, czyli ostatniego, a tam dużo wcześniej trzeba się ustawić, bo jest tam najwięcej osób, wiec już Idę zająć miejsca. Po 25 min oczekiwań zaczynamy i my ruszać. Od razu podjazd koło zamku, Przez rynek, kamienie jak cholera można się wyglebać, i w końcu las. Ha ha las dobre sobie, jeździmy po sadach. Oczywiście w peletonie trudno się jeździ, ktoś blokuje i w ogóle. W pewnym momencie wyprzedziłam trochę osób i szło lepiej, ale bez rozgrzewki dopiero w połowie odblokowałam się i zaczęłam cisnąc. Po sadach się jeździ góra dół wielka góra i wielki dół. Ciągle interwały nie ma jak odpocząć, ostre zakręty że cały czas były !!!! na trasie. Zbieranie z tych sadów będzie o 10% mniejsze, tyle rowerzystów przejechało obok tych drzewek cały czas o nie zahaczając, wiec te czereśnie, wiśnie czy cokolwiek tam rosło się sypało na trasę :). Gdy tak jadę myśląc o niebieskich migdałach, aby nie czuć zmęczenia, nagle widzę bufet. Ludzie stoją z woda lub izotonikami na kamiennej drodze na zakręcie, a zaraz za tym jest chopka pod góreczkę, aby wyjechać na asfalt. Wiedziałam że picie mamy na 16 km wiec gdy tylko ich minęłam, cisnęłam na maksa. Zauważyłam po chwili, że odłączyłam się od peletonu i jadę sama, W pewnym momencie dogonili mnie ludzie którzy wyjechali z kompletnie innej drogi. Jadąc za nimi zastanawiałam się czy to na pewno Hobby czy może ja pomyliłam trasę, ale później okazało się że to za nimi trzeba jechać. Później po wyjeździe pod krzyżem gdzie była góra że wszyscy, dosłownie wszyscy prowadzili, był zjazd trudny w dół, a później prawie cały czas kostka lub asfalt, więc można było cisnąc. W pewnym momencie wjazd do Wąwozu Św. Jakuba, już miałam po hamulcach dać gdy się okazało, że można zakręt wziąć na jednej ze ścianek. wiec tak tez zrobiłam i dojechałam na metę, W swojej kategorii tylko 4 miejsce, a w HKOpen na 31 kobiet byłam 6 czyli 2 dyplomy, 2 okazje do świętowania :) Kategoria Zawody 2016
Komentarze
Mamir | 11:26 poniedziałek, 13 czerwca 2016 | linkuj
Witaj
Gratulacje. Tez brałem udział w tych zawodach, teren miejscami bardzo ciezki i łatwo było o wywrotkę szczególnie jak wyrastały niewiadomo z kąd te wielkie kamienie.
Pozdrawiam i powodzenia w dalszych zawodach. Jeżdziłaś jakieś inne wyścigi z serii Cyklokarpat?
Gratulacje. Tez brałem udział w tych zawodach, teren miejscami bardzo ciezki i łatwo było o wywrotkę szczególnie jak wyrastały niewiadomo z kąd te wielkie kamienie.
Pozdrawiam i powodzenia w dalszych zawodach. Jeżdziłaś jakieś inne wyścigi z serii Cyklokarpat?
Gość | 09:07 poniedziałek, 13 czerwca 2016 | linkuj
Dajesz radę Moniko. Jechaliśmy chwilę obok siebie już za bufetem (niebieska bluza 4F). Wyprzedziłaś mnie na podjeździe, potem ja Ciebie na zjeździe...a niedługo potem złapałem kapcia. Do mety zabrakło ok. 3-4 km.
Gratulacje!
Tak trzymaj!
Komentuj
Gratulacje!
Tak trzymaj!


