Info
Więcej o mnie.
Znajomi
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec10 - 0
- 2017, Czerwiec9 - 0
- 2017, Maj3 - 0
- 2017, Kwiecień6 - 0
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad2 - 0
- 2016, Październik1 - 0
- 2016, Wrzesień8 - 2
- 2016, Sierpień20 - 1
- 2016, Lipiec16 - 0
- 2016, Czerwiec16 - 3
- 2016, Maj14 - 0
- 2016, Kwiecień14 - 1
- 2016, Marzec8 - 5
- 2016, Luty10 - 6
- 2016, Styczeń3 - 0
- 2015, Grudzień3 - 3
- DST 34.96km
- Czas 01:33
- VAVG 22.56km/h
- VMAX 43.40km/h
- Temperatura 0.0°C
- Sprzęt Demon MTB
- Aktywność Jazda na rowerze
Na rozjebanie psychiczne
Sobota, 27 lutego 2016 · dodano: 27.02.2016 | Komentarze 0
Nie mogłam dłużej siedzieć w domu więc stwierdziłam ze się ubiorę coś zjem i pojadę na rower i tak tez zrobiłam. hmm zimno jak diabli mimo tego iż się ubrałam na cebulkę. Dopiero po 10 km zrobiło się cieplej jak już jechałam pod górkę.
no ale jak widzi się takie widoki to nic dziwnego że robi się na sama myśl zimno.
Oczywiście kolarzy dużo, każdy musi zagadać, miło się z wami rozmawia. Ale jak jeden zaczął mnie gonić to lekka przesada. No błagam MTB i szosówka to nie równa walka. Pozdrowienia dla człowiek który mnie gonił, liczę że Pan wybaczy że mnie nie dogonił, a w połowie zgubił. Po wyścigu jazda do domciu ;)
Kategoria Wycieczki


